Rozmowa z Adamem Mokryszem, Prezesem Zarządu Grupy MOKATE
Heidi Handkowska: Sukcesja i wartości rodzinne są często przedstawiane jako fundament firm wielopokoleniowych. Jak w praktyce wpływają na prowadzenie biznesu i podejmowanie decyzji?
Adam Mokrysz: W firmie rodzinnej nazwisko nie jest tylko częścią historii. To zobowiązanie wobec pracowników, partnerów, klientów i kolejnych pokoleń. Patrzymy zatem na firmę długoterminowo, ale operacyjnie musimy działać szybko. Wartości rodzinne stanowią dla nas punkt odniesienia – pomagają podejmować decyzje bez nadmiernego komplikowania procesów.
W dużych organizacjach często potrzeba wielopoziomowych akceptacji, procedur, komitetów. U nas droga od problemu do decyzji jest krótsza, bo właściciele są blisko biznesu i codziennych operacji.
Rodzinny charakter nie oznacza zachowawczości. Przeciwnie – daje możliwość szybkiego reagowania, jeśli rynek tego wymaga. Ważne jest też zaufanie budowane przez lata: z pracownikami, dostawcami, dystrybutorami i partnerami handlowymi. W FMCG, gdzie czas, dostępność i przewidywalność pozostają kluczowe, takie relacje mają konkretną wartość.
Rynek kawy, herbaty i napojów zmienia się bardzo szybko. Konsumenci oczekują wygody, nowych smaków, funkcjonalności. Jakie kierunki innowacji są dziś dla MOKATE najważniejsze?
Zmienił się sposób korzystania z kategorii – kawa i herbata nie są już wyłącznie produktami przygotowywanymi w domu, przy spokojnym rytuale. Coraz częściej mają odpowiadać na styl życia: szybki, mobilny, różnorodny.
W związku z tym rozwijamy ofertę w kilku kierunkach. Ważne są produkty wygodne, łatwe w przygotowaniu, powtarzalne jakościowo i dopasowane do różnych okazji konsumpcji. Dotyczy to zarówno formatów jednoporcjowych, jak i produktów typu „on the go” czy wariantów odpowiadających na potrzeby osób szukających lżejszych propozycji.
Widzimy też rosnącą popularność nowych smaków i kategorii, które jeszcze kilka lat temu były niszowe. Dobrym przykładem jest matcha. To produkt wpisujący się w zainteresowanie konsumentów azjatyckimi inspiracjami, alternatywami dla klasycznej kawy oraz bardziej świadomym podejściem do codziennych rytuałów.
Kawa nadal mocno łączy się z przyjemnością, energią i chwilą dla siebie. Herbata niejednokrotnie wchodzi w obszar równowagi, spokoju, wsparcia. Te kategorie nie konkurują ze sobą wprost – one spełniają różne oczekiwania konsumenta.
Eksport odpowiada za około 80 % sprzedaży MOKATE. Jak prowadzi się globalny biznes w czasach niestabilności gospodarczej i geopolitycznej?
Podstawą jest dywersyfikacja. Nasze produkty trafiają do około 75 krajów, co pozwala rozkładać ryzyko między różne rynki, kanały i grupy odbiorców. Nie można uzależniać się od jednego kraju, jednego klienta czy jednego modelu sprzedaży.
Każdy rynek ma swoją specyfikę – inaczej buduje się kategorię w Europie, inaczej w Azji czy Afryce. Różnią się nawyki konsumpcyjne, poziom cenowy, struktura handlu, oczekiwania dystrybutorów. Dlatego sama obecność eksportowa nie wystarczy – trzeba umieć dopasować produkt, format, komunikację i model współpracy.
Stawiamy na łączenie segmentu wyższej jakości z produktami bardziej dostępnymi cenowo. To daje większą elastyczność. W jednych krajach lepiej rozwijają się produkty markowe i specjalistyczne, w innych kluczowa jest przystępność, szeroka dystrybucja i praktyczny format.
Silna marka rodzinna stanowi atut w eksporcie – pokazuje stabilność, ciągłość i wiarygodność. Partnerzy zagraniczni chcą wiedzieć, że mają do czynienia z firmą, która myśli długofalowo, inwestuje i rozumie odpowiedzialność za relację handlową.
W eksporcie niezwykle ważna jest także cierpliwość. Wprowadzenie produktu na nowy rynek nie kończy się na pierwszym zamówieniu. Trzeba zbudować zaufanie, poznać lokalny handel, sposób pracy dystrybutorów, oczekiwania sieci i przyzwyczajenia konsumentów. Dopiero połączenie dobrej oferty z konsekwentną obsługą rynku zapewnia trwały efekt.
Jest Pan znany z pasji do szachów. To ciekawy wątek, bo szachy i biznes mają wiele punktów wspólnych: strategię, czas, ryzyko, ruch konkurencji. Co z tej gry najbardziej przydaje się w zarządzaniu firmą?
Szachy wymagają podejmowania decyzji pod presją czasu. W biznesie bardzo często nie ma komfortu niekończącej się analizy. Należy ocenić sytuację, rozważyć kilka scenariuszy i wykonać ruch w odpowiednim momencie.
Druga sprawa to przewidywanie konsekwencji. W szachach nie wystarczy patrzeć na najbliższy ruch. Trzeba przewidzieć, co może się wydarzyć później. W biznesie działa to podobnie – decyzja o produkcie, inwestycji, rynku czy partnerze handlowym zwykle przynosi skutki dopiero po wielu miesiącach.
Ważna jest również pokora. Każda przegrana partia pokazuje, gdzie został popełniony błąd. To cenna lekcja dla przedsiębiorcy. Nie chodzi o to, żeby nigdy nie przegrać, ale żeby szybciej niż inni wyciągać wnioski.
Znaczenie mają ponadto zasady fair play. W szachach ruchu nie można cofnąć. W biznesie decyzje też niosą odpowiedzialność, dlatego liczą się uczciwość, konsekwencja i szacunek do partnera.
MOKATE nie tylko wykorzystuje szachy jako metaforę biznesu, lecz także realnie wspiera ich rozwój. Skąd ten kierunek zaangażowania?
Szachy traktujemy jako praktyczne narzędzie rozwoju. Wymagają skupienia, cierpliwości, odporności na presję i umiejętności spokojnej analizy sytuacji – kompetencji, które przydają się zarówno dzieciom, jak i dorosłym w pracy czy biznesie.
To sprawiło, że wątek szachów w MOKATE wyszedł poza osobistą pasję. Firma od lat wspiera turnieje, współpracuje ze środowiskiem szachowym, rozwija Akademię Szachową MOKATE i uczestniczy w projekcie „Edukacja przez Szachy w Szkole”. W ten sposób promujemy dyscyplinę, która uczy samodzielnego myślenia, odpowiedzialności za decyzje i pracy nad sobą. To nie jest jednorazowe działanie wizerunkowe, ale konsekwentnie rozwijany obszar społecznego zaangażowania firmy.
Ten kierunek pozostaje spójny z filozofią biznesu rodzinnego. To dyscyplina, przy której mogą spotkać się dzieci, młodzież i dorośli, niezależnie od wieku czy doświadczenia. Pokazuje, że wynik jest konsekwencją przygotowania, koncentracji i pracy nad sobą. W tym sensie dobrze pasują do firmy, chcącej budować nie tylko sprzedaż, lecz także długofalowe relacje i kompetencje wokół siebie.
Dla mnie szachy są codziennym treningiem podejmowania decyzji. Pokazują, że sama intuicja nie wystarczy – trzeba widzieć układ sił, właściwy moment i konsekwencje ruchu. Wynik rzadko jest przypadkiem. Liczy się strategia, ale też umiejętność reagowania, gdy sytuacja na planszy zaczyna się zmieniać.
Zrównoważony rozwój staje się coraz ważniejszy dla producentów żywności i handlu. Jak MOKATE podchodzi do tego tematu?
Patrzymy na zrównoważony rozwój szeroko. To nie jest wyłącznie kwestia środowiskowa, choć oczywiście ma ona bardzo duże znaczenie. To także odpowiedzialność wobec ludzi, partnerów biznesowych i lokalnych społeczności.
W obszarze produkcji koncentrujemy się na poprawie efektywności energetycznej, ograniczaniu zużycia energii i optymalizacji procesów. To działania, które są ważne z punktu widzenia środowiska, ale również stabilności kosztowej firmy.
W branży FMCG odpowiedzialność trzeba rozumieć praktycznie. Produkt musi być dobry jakościowo, dostępny, bezpieczny, konkurencyjny cenowo i wytwarzany w sposób coraz bardziej świadomy. Nie ma tu miejsca na deklaracje bez pokrycia. Liczą się konsekwentne działania, mierzalne efekty i gotowość do długiej pracy.
Firma rodzinna nie buduje swojej pozycji na jeden sezon. Myślimy o tym, co zostanie po latach: o marce, relacjach, zespole, rynku i odpowiedzialności za kolejne pokolenia. To jest nasza najdłuższa partia.