Wdrażanie unijnych regulacji jest jednym z największych wyzwań, przed jakim stoją polscy producenci kosmetyków. Polski rynek jest piątym co do wielkości w Unii Europejskiej i odnotowuje jedną z największych dynamik wzrostu wśród wszystkich państw członkowskich. Przedstawiciele branży podkreślają jednocześnie, że polscy konsumenci są lojalni wobec rodzimych produktów, a te zyskują coraz większą popularność na całym świecie.
Jak wynika z raportu Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i WiseEuropa „Kosmetyczna Polska 2025”, w latach 2015–2024 na polskim rynku producentów kosmetyków, liczba zarejestrowanych podmiotów wzrosła z 887 do 1320. W ciągu dwóch dekad – między 2004 a 2024 rokiem – sam rynek rósł średnio o 4,9% rocznie, osiągając wartość 25,2 mld zł. To oznacza, że od momentu akcesji do Unii Europejskiej wartość wzrosła niemal trzykrotnie. W 2024 roku Polska była piątym największym rynkiem kosmetycznym w UE, z udziałem wynoszącym 6,6%. Obecność w Unii daje duże szanse pozyskiwania nowych klientów, ale także wymaga sprostania zmianom zachodzącym w otoczeniu regulacyjnym.
Podstawą regulacji unijnych dla branży kosmetycznej, które stosuje się w polskim porządku prawnym, jest rozporządzenie 1223/2009/WE w sprawie produktów kosmetycznych wprowadzanych na rynek UE (CPR). Jego celem jest zapewnienie wysokiego poziomu ochrony zdrowia ludzi i prawidłowego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Jednak producentów dotyczą także zmiany w przepisach dotyczących m.in. opakowań, raportowania zrównoważonego rozwoju czy stosowania konkretnych składników.
W raporcie „Kosmetyczna Polska 2025” zwrócono uwagę m.in. na zmiany wynikające z wdrażania Strategii ds. zrównoważonych chemikaliów (CSS), będącej filarem Europejskiego Zielonego Ładu, która zakłada ograniczenie stosowania substancji chemicznych o wysokim ryzyku dla zdrowia i środowiska oraz promowanie bezpiecznych i zrównoważonych rozwiązań już na etapie projektowania produktów.
Przykładowo od 1 września 2025 roku zakazane jest wprowadzanie do obrotu w Unii Europejskiej produktów zawierających TPO, czyli substancję stosowaną głównie w lakierach hybrydowych i żelach UV. Z kolei od 1 maja 2026 roku w całej UE zacznie obowiązywać kolejny etap zaostrzonych przepisów dotyczących wybranych substancji, m.in. salicylanu heksylu i srebra. Zmiany te wymuszają na producentach kosmetyków rewizję receptur i dostosowanie produktów do nowych norm. Może to dotyczyć wielu popularnych kosmetyków, np. kremów czy perfum.
Przedstawiciele branży podkreślają, że te regulacje są wyzwaniem, ale także impulsem do rozwoju nowych, innowacyjnych produktów lub procesów odpowiadających na rosnące oczekiwania konsumentów i standardów zrównoważonego rozwoju. To z kolei może mieć przełożenie na rosnącą sprzedaż.
Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, wartość eksportu polskich kosmetyków w 2024 roku osiągnęła rekordowe 6 mld euro. Nasz kraj zajmuje pod tym względem piąte miejsce w Unii Europejskiej i dziewiąte na świecie. Jego udział w globalnym eksporcie w 2024 roku wyniósł 4%.