Wydatki na codziennie zakupy statystycznej osoby żyjącej w pojedynkę w kwietniu wzrosły o ponad 36 zł w skali roku. Średnio singiel w Polsce wydaje miesięcznie na podstawowe produkty spożywcze i higieniczne 770, 17 zł. To o ponad 7 zł więcej niż w marcu.
Dane na temat wydatków przynosi najnowszy raport pt. “Indeks Miesięcznych Zakupów”, autorstwa dziennikarza ekonomicznego Michała Tomaszkiewicza z PolskieRadio24.pl, UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. 770,17 zł miesięcznie oznacza, że młoda, żyjąca samodzielnie osoba wydaje na podstawowe produkty 25,67 zł dziennie. Wydatki na ten cel wzrosły w ciągu miesiąca o 0,93 %.
Jeszcze bardziej uderzające są dane w ujęciu długoterminowym. Porównując obecne paragony do kwietnia 2025 roku, gdy wartość koszyka wynosiła 733,59 zł, wydatki na dokładnie ten sam zestaw produktów wzrosły aż o 36,58 zł. To przekłada się na bardzo wysoką, roczną „osobistą inflację” singla wynoszącą dokładnie 4,99 %.
Singiel zarabia więcej, ale to nie pokrywa rosnących wydatków
Choć singiel zarabiający najniższą krajową otrzymuje dziś na konto nominalnie więcej niż rok temu, jego realna siła nabywcza systematycznie spada. W kwietniu 2025 roku podstawowy koszyk produktów pochłaniał 20,89 % jego ówczesnej pensji, która wynosiła 3510,92 zł netto.
Czytaj też: Coraz więcej emerytów, coraz mniej dzieci. Sklepy muszą reagować na demografię
Obecnie, mimo podwyższenia minimalnego wynagrodzenia do poziomu 3605,85 zł netto, ten sam zestaw niezbędnych do życia zakupów zjada już 21,36 % domowego budżetu. Do tego widać, że sytuacja pogarsza się z miesiąca na miesiąc, ponieważ jeszcze w marcu 2026 roku wskaźnik ten wynosił 21,16 %. Ta systematycznie powiększająca się dysproporcja oznacza w praktyce powolne, ale trwałe ubożenie tego typu gospodarstw.
– Sytuację gospodarstw jednoosobowych dodatkowo pogarsza rynkowy efekt kotwiczenia. Raz podniesiona cena regularna produktu rzadko kiedy spada – wyjaśnia Michał Tomaszkiewicz, autor badania. – Nawet jeśli koszty produkcji czy surowców maleją i stają się dla producentów tańsze, sieci handlowe reagują co najwyżej wprowadzaniem czasowych promocji, zazwyczaj przy zakupie wielopaków. Nie ma to jednak niemal żadnego przełożenia na trwałą obniżkę cen regularnych na półkach – dodaje.
Co podrożało, co potaniało?
Analiza rocznych zmian w cennikach wskazuje, że rynek spożywczy podzielił się na dwa wyraźne segmenty. Konsumenci odczuwają ulgę podczas zakupu produktów tłuszczowych, które w ujęciu rok do roku staniały średnio o 9,5 %. Na drugim biegunie są używki (kawa, herbata, alkohole), które podrożały o ponad 8 % oraz słodycze (wzrost cen o 7,6 %). Środki higieny osobistej podrożały o 4,5% rdr., a chemia gospodarcza – o 3,6 %.
Z miesiąca na miesiąc domowe koszyki najmocniej obciążają skokowe podwyżki w obrębie produktów sypkich, które zdrożały średnio o 13 %. Odczuwalne wzrosty dotknęły również chemię gospodarczą (skok o 8,4 % mdm.) oraz stoiska ze świeżymi produktami. Owoce i warzywa podrożały odpowiednio o 6,4 % oraz 6,1 % z miesiąca na miesiąc.
– Przyczynami wysokich cen pomidorów obecnie są m.in. koszty energii, pogoda, w tym niesprzyjające warunki, które opóźniają zbiory krajowe oraz ceny nawozów i rosnące koszty wynagrodzeń. Ważnym elementem jest również początek sezonu, który sprzyja wyższym cenom – wyjaśnia dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito.
Równocześnie na sklepowych półkach pojawiły się zauważalne obniżki w działach drogeryjnych. Liderem spadków krótkoterminowych okazały się środki higieny osobistej, co w połączeniu z tańszymi wędlinami stanowi główną rynkową przeciwwagę dla drożejących artykułów pierwszej potrzeby.
Oprac. Zenon Kubiak
Źródło: raport “Indeks Miesięcznych Zakupów” Michała Tomaszkiewicza z PolskieRadio24.pl, UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito
Fot. neenasatine/pixabay.com