Czas drożyzny minął, ale nawyki pozostały. Tak zmienił się sposób robienia zakupów

Aktualności

Czas drożyzny minął, ale nawyki pozostały. Tak zmienił się sposób robienia zakupów

Po okresie wysokiej inflacji ceny się ustabilizowały, ale czas drożyzny sprzed lat na stałe zmienił sposób robienia zakupów aż przez 90 % konsumentów. Polacy częściej porównują ceny produktów i więcej czasu poświęcają na decyzję, co kupić.

Po latach wysokiej inflacji nadszedł czas stabilizacji. Wskaźnik CPI pokazujący skalę wzrostu cen i usług wyniósł w kwietniu 2026 r. 3,2 %. Badanie IPSOS oraz in-Store Media pokazuje jednak, że aż 9 na 10 konsumentów trwale zmieniło sposób robienia codziennych zakupów – 42 % częściej porównuje ceny, co drugi poświęca więcej czasu na decyzję zakupową, co czwarty zrezygnował z produktów premium. Rynek FMCG potwierdza to liczbami: wartościowo wzrósł o niemal 5 %, ale ilościowo skurczył się o 2 %. Polacy wydają więcej pieniędzy na zakupy, ale kupują mniej rzeczy.

Z raportu YouGov „Shopping Monitor 2026″ wynika, że 83 % Polaków to tzw. smart shoppers – osoby, które aktywnie szukają najlepszych ofert i podejmują przemyślane decyzje zakupowe. To już nie reakcja na kryzys, ale nowy standard.

Coraz więcej Polaków korzysta z aplikacji zakupowych i AI

Zmienił się też sposób docierania do informacji o promocjach. 74 % konsumentów korzysta przynajmniej z jednej aplikacji sieci handlowej – to wzrost o 10 punktów procentowych w ciągu ostatnich dwóch lat. Aplikacje mobilne wyprzedziły gazetki papierowe jako główne źródło informacji o cenach: 53 % wskazań wobec 50 % (CPS GfK). Co ciekawe, 37 % polskich konsumentów deklaruje korzystanie ze sztucznej inteligencji w procesie zakupowym, a w grupie Gen Z odsetek ten sięga 64 %. AI jest używane głównie do porównywania cen i wyszukiwania najlepszych ofert.

Czytaj też: Tyle przeciętna polska rodzina wydaje dziś na zakupy. Wydatki wzrosły
Marki własne cieszą się coraz większą popularnością

Wydatki na produkty private label wyniosły w 2025 roku 67 mld zł ( wzrost o 6,6 % rdr.). Udział marek własnych w koszyku FMCG osiągnął 23,5 % – niemal co czwarta wydana złotówka trafia na produkt pod marką sklepu. Po dwóch latach hiperdynamiki (ok. 20 % wzrostu rocznie w 2022–2023) tempo ustabilizowało się, ale wzrost nie cofnął się po spadku inflacji. W kategoriach takich jak papier toaletowy, kasze, ryż czy mrożonki udział private label sięga 50–70 %.

Polska wciąż ma znaczącą przestrzeń do wzrostu – średnia europejska wynosi 38,7 %, podczas gdy krajowa – 23,5 %. Sieci, które zainwestowały w marki własne najwcześniej, zbierają dziś owoce. Biedronka z marką Dada została liderem rynku pieluszek w Polsce, wyprzedzając Pampers. Lidl konsekwentnie rozwija portfolio obejmujące kilkaset marek własnych – od Pilos (nabiał) po Cien (kosmetyki). Dino Polska w ciągu dwóch lat zwiększyło liczbę marek własnych z 24 do 36, a udział private label w przychodach wzrósł z 4,1 % w 2021 r. do 6,1 % w 2023 r. – do tego dochodzi 14,2 % przychodów z własnych zakładów mięsnych Agro-Rydzyna.

Polacy robią zakupy w różnych sklepach, szukając najlepszej oferty

44 % zakupów FMCG w Polsce jest dziś dokonywanych w dyskontach, które nie są już formatem dla oszczędnych – to domyślny kanał zakupowy dla większości Polaków. Jednocześnie rośnie zjawisko channel hoppingu: konsument tygodniowo odwiedza dwa-trzy różne formaty, dopasowując sklep do aktualnej potrzeby. Średnia wartość paragonu w sklepach małoformatowych wynosi 27,01 zł – więcej niż rok wcześniej (wzrost o 6 %), ale przy mniejszej liczbie transakcji (spadek o 4,3 %).

Sieci odpowiadają na to różnymi strategiami. Żabka – mająca 12 300 sklepami – stawia na convenience: szybkie zakupy, gotowe posiłki, usługi dodatkowe. Biedronka i Lidl konkurują ceną i głębokością promocji. Dino buduje model oparty na bliskości i świeżości – 41 % przychodów sieci to produkty świeże dostarczane do ponad 3 033 sklepów codziennie rano.

Oprac. Zenon Kubiak

Źródło: Badanie IPSOS oraz in-Store Media

Fot. Kampus Production/pexels.com