Auchan opublikowało raport „Zakupowy Trendspotting 2026” – o zwyczajach zakupowych Polaków. Wynika z niego, że aż 84% polskich konsumentów nadal z niepokojem patrzy na ceny podstawowych produktów, a co trzeci deklaruje, że trwale zmienił swoje nawyki.
Polski konsument w ostatnich latach wyraźnie zmienił sposób robienia zakupów. Coraz więcej osób starannie je planuje, sprawdza ceny, robi listę potrzebnych produktów i porównuje, gdzie najbardziej opłaca się zrealizować większą część zakupów.
Skąd ta zmiana? To skutek doświadczeń ostatnich lat – wysokiej inflacji, rosnących kosztów życia i niepewności ekonomicznej. Eksperci mówią o tzw. efekcie blizny – ostrożności, która pozostaje nawet wtedy, gdy największe napięcia gospodarcze słabną.
Polacy zmieniają nawyki zakupowe
Mimo stabilizacji cen i wzrostu wynagrodzeń Polacy nie wrócili do swobody zakupowej sprzed 2019 roku. Dane z raportu pokazują skalę tej zmiany – aż 84% konsumentów nadal z niepokojem patrzy na ceny podstawowych artykułów spożywczych, a co trzeci deklaruje, że trwale zmienił swoje nawyki zakupowe, chociaż ostatnie miesiące przynoszą wręcz niezauważalnie niskie wzrosty cen żywności.
Zmiana podejścia do zakupów nie oznacza wyłącznie ograniczania wydatków. Coraz częściej konsumenci szukają najlepszej relacji ceny, jakości i wygody. Nie chcą po prostu kupować mniej, tylko rozsądniej.
Ma to duże znaczenie, bo według danych Eurostatu żywność i napoje bezalkoholowe odpowiadają za ponad 1/4 budżetu polskich gospodarstw domowych. Przy tak dużym udziale w wydatkach nawet niewielkie różnice w cenach, promocjach czy składzie koszyka mają znaczenie. Z raportu Auchan wynika, że 52% konsumentów regularnie kontroluje całkowity koszt zakupów, 49% szuka tańszych, ale funkcjonalnych zamienników, w tym marek własnych, a 44% kupuje artykuły spożywcze głównie wtedy, gdy są objęte promocją.
Jak często Polacy robią zakupy?
Polacy częściej robią też mniejsze, bardziej zaplanowane zakupy. Model dużych, cotygodniowych sprawunków coraz częściej ustępuje podejściu „częściej, ale precyzyjniej”. Statystyczny Polak odwiedza sklepy spożywcze średnio 110 razy w roku, czyli mniej więcej co trzy dni. Dzięki temu konsumenci kupują dokładnie to, czego potrzebują na bieżąco, minimalizując ryzyko zamrażania gotówki w zapasach oraz marnowania żywności.
Zmieniło się także podejście do lojalności. Dla wielu konsumentów programy lojalnościowe i aplikacje mobilne stały się dziś częścią codziennego planowania zakupów. Według analiz zawartych w raporcie 97,7% kupujących w Polsce korzysta z co najmniej jednego programu lojalnościowego, a przeciętny konsument ma ich średnio 8,3. To pokazuje, że programy lojalnościowe stały się powszechnym narzędziem planowania zakupów, choć nie zawsze oznaczają przywiązanie do jednej sieci. Klienci porównują oferty, aktywują kupony, sprawdzają promocje i wybierają to miejsce, które w danym momencie najlepiej odpowiada na ich potrzeby. Szczególnie wyraźnie widać to wśród osób w wieku 45–60 lat. W tej grupie znaczenie i częstotliwość korzystania z programów lojalnościowych wzrosły w ciągu roku o 13 punktów procentowych.
– Aplikacje lojalnościowe przestały być wyłącznie narzędziem do zbierania punktów. Dla wielu klientów stały się sposobem na planowanie zakupów i kontrolowanie wydatków. Widzimy, że konsumenci coraz częściej porównują oferty jeszcze przed wejściem do sklepu, a decyzję zakupową podejmują na podstawie całego koszyka, nie tylko pojedynczej promocji – komentuje Hanna Bernatowicz, dyrektor komunikacji w Auchan Polska.
Przykładem takiego podejścia jest Skarbonka, program lojalnościowy Auchan. Z danych sprzedażowych sieci wynika, że klienci gromadzą bonusy przez cały rok, a następnie wykorzystują je w okresach większych wydatków, przede wszystkim przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. W praktyce program działa więc jak dodatkowe wsparcie domowego budżetu wtedy, gdy koszyk zakupowy naturalnie rośnie. Poza sezonami świątecznymi pomaga utrzymać bardziej regularny rytm zakupów — częściej, ale w mniejszych i lepiej kontrolowanych koszykach.
Rośnie znaczenie kosztu całego koszyka z zakupami
Cena pojedynczych produktów nadal silnie wpływa na postrzeganie sklepu jako taniego lub drogiego. Dotyczy to zwłaszcza podstawowych artykułów, takich jak pieczywo, mleko czy masło. Jednak z perspektywy domowego budżetu coraz większe znaczenie ma koszt pełnego koszyka, obejmującego nie tylko produkty pierwszej potrzeby, ale także mięso, wędliny, ryby, nabiał, napoje, słodycze, artykuły dla zwierząt i chemię domową. Według raportu Auchan, w styczniu 2026 roku średnia cena takiego koszyka wynosiła 326 zł w hipermarketach i hurtowniach oraz 354 zł w dyskontach.
Coraz bardziej świadome zakupy to nie tylko liczenie pieniędzy, ale również czasu. Dla wielu konsumentów ważne jest nie tylko to, ile zapłacą, ale też, ile wysiłku wymaga skompletowanie całego koszyka. Z analiz scenariuszy zakupowych przywołanych w raporcie Auchan wynika, że zebranie zróżnicowanego koszyka w kilku różnych punktach może zająć 2-3 godziny. W hipermarkecie podobne zakupy można zrealizować w około 60–90 minut. To istotne szczególnie dla rodzin i osób, które łączą pracę, obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi. W takim przypadku możliwość zrobienia pełniejszych zakupów w jednym miejscu staje się nie tylko kwestią wygody, ale też realnym elementem zarządzania codziennością.
Jaki jest najważniejszy wniosek z raportu? Okazuje się, że sama niska cena wybranego produktu nie wystarcza, jeśli konsument patrzy na cały paragon, dostępność asortymentu, oszczędność czasu i korzyści z programów lojalnościowych. W najbliższych latach przewagę mogą zyskiwać te formaty i sieci, które pomogą klientom kupować nie tylko taniej, ale przede wszystkim rozsądniej: z większą kontrolą nad budżetem, szerszym wyborem i mniejszą stratą czasu.
Oprac. Zenon Kubiak
Źródło: raport Auchan „Zakupowy Trendspotting 2026”