W obwiązującym systemie kaucyjnym jest już około 57 tys. punktów, w których Polacy mogą oddać puste puszki i butelki. Aż 32 tys. z nich to małe sklepy, które nie mają takiego obowiązku. W większości z nich odbiór opakowań po napojach jest prowadzony ręcznie.
Jak wynika z sondażu instytutu IQS dla ALPLA, aż 88 % Polaków ma świadomość, że system kaucyjny już obowiązuje, a ponad 60 % deklaruje, że z niego korzysta. Dane te potwierdzają, że rozwiązanie, które weszło w życie 1 października 2025 roku, stało się realnym elementem codziennych zakupów i funkcjonowania handlu detalicznego w Polsce.
Na 57 tys. funkcjonujących w całej Polsce punktów odbioru odpadów tylko 12,5 tys. ma specjalne automaty przyjmujące butelki i puszki. W pozostałych zbiórka jest prowadzona ręcznie przez pracowników. Dotyczy to przede wszystkim małych sklepów, które nie są objęte obowiązkiem odbioru odpadów, ale zdecydowały się dobrowolnie przystąpić do systemu kaucyjnego. Główny powód to brak przestrzeni i zasobów na instalację automatów.
– Pierwsze doświadczenia pokazują, że małe sklepy odgrywają w systemie istotną rolę, często stając się lokalnymi punktami zwrotu dla swoich społeczności. W wielu przypadkach odbywa się to bez wykorzystania automatów, w modelu manualnym, który, choć mniej zautomatyzowany, pozwala zachować dostępność systemu dla klientów także poza dużymi sieciami handlowymi – potwierdza Michał Pląska, dyrektor operacyjny Centrum Innowacji Retail w COMP S.A. – Taki model sprzyja utrzymaniu relacji z klientami i gwarantuje utrzymanie klientów dla małych i średnich sklepów – dodaje.
Czytaj też: Tyle butelek i puszek już oddali Polacy. W systemie kaucyjnym padła magiczna granica
Rozwiązania oparte na ręcznej obsłudze zwrotów wymagają jednak odpowiedniego wsparcia technologicznego. Integracja procesów kaucyjnych z istniejącymi systemami sprzedażowymi staje się kluczowa, aby nie zaburzać codziennej pracy sklepu. Dzięki temu przyjmowanie opakowań i rozliczanie kaucji może odbywać się w ramach standardowej obsługi klienta, bez konieczności wprowadzania dodatkowych, skomplikowanych procedur.
Nie mniej istotna jest kwestia płynności finansowej. System kaucyjny tworzy nowy strumień przepływów pieniężnych, który wymaga bieżącego zarządzania. Dla małych sklepów oznacza to konieczność równoważenia wypłat kaucji z późniejszymi rozliczeniami z operatorami. W odpowiedzi na te wyzwania rośnie znaczenie narzędzi umożliwiających automatyzację rozliczeń oraz ich bardziej regularny charakter, co pozwala ograniczyć ryzyko nadmiernego obciążenia finansowego.
Jednocześnie obserwujemy, na podstawie danych publikowanych z dostępnych źródeł, dużą dysproporcję zwrotu opakowań na niekorzyść małych i średnich sklepów, czyli tych bez automatów. Bardzo istotne jest to, że duża cześć wyżej wymienionych podmiotów nie przystąpiła do systemu kaucyjnego, więc mimo sprzedaży opakowań zwrotnych, nie przyjmują ich od konsumentów. Oznacza to, że w praktyce tracą klientów. W dłuższej perspektywie będzie to skutkować gorszymi wynikami tych sklepów, a więc narastającymi problemami z utrzymaniem odpowiedniego poziomu przychodu – dodaje Michał Pląska.
Czytaj też: Czy system kaucyjny napędza sprzedaż w sklepie? Nowe badanie pokazuje, co robią klienci
System kaucyjny, który funkcjonuje już jako stały element rynku, staje się nie tylko narzędziem realizacji celów środowiskowych, ale również impulsem do zmian w handlu detalicznym. Dla małych sklepów oznacza to konieczność adaptacji, ale także szansę na utrzymanie konkurencyjności i budowanie lojalności klientów w oparciu o nowe doświadczenia zakupowe.
oprac. A. Nowaczyk
źródło: Concept place