„Mechanizm ten generuje nieuzasadnione koszty, problemy logistyczne i paradoksalnie przyczynia się do wzrostu emisji CO2” – pisze o systemie kaucyjnym Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców i apeluje do premiera Donalda Tuska o jego natychmiastowe wstrzymanie. Do zarzutów odniosła się już ministra klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska, która uważa, że o poprawę funkcjonowania systemu powinni zadbać m.in. sami właściciele sklepów.

System kaucyjny obowiązuje już od ponad pół roku i budzi olbrzymie kontrowersje. Wielu klientów skarży się na niedziałające butelkomaty albo konieczność stania w długich kolejkach do automatów, aby zwrócić puszki i butelki. Są też miejsca (zwłaszcza na terenach wiejskich), gdzie dotarcie do punktów odbierających puste opakowania po napojach wymaga pokonania sporej odległości.

Właściciele sklepów wyliczają problemy z systemem kaucyjnym

Wiele zastrzeżeń mają także właściciele sklepów i sieci handlowych, którzy zostali zmuszeni do dostosowania swoich placówek do tego, by prowadzić w nich zbiórkę opakowań. Wiązało się to z kosztami zakupu butelkomatów, znalezienia miejsca na odbierane butelki i puszki, nie wspominając o konieczności przeorganizowania pracy swoich pracowników, dla których system kaucyjny oznacza nowe obowiązki.

Przedsiębiorcy wskazują także na bariery techniczne i sanitarne, jakie powoduje odbiór puszek i butelek po napojach.

„Magazynowanie zużytych opakowań w punktach sprzedaży żywności narusza przepisy sanitarno-epidemiologiczne i spowalnia obsługę klientów. Często zdarza się, że butelki oznaczone symbolem kaucji nie są akceptowane przez systemy operatorów, co przenosi odpowiedzialność na personel sklepu. Występują również zatory płatnicze oraz problemy z rozliczaniem zamrożonych środków” – zwraca uwagę w wydanym komunikacie Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców.

Czytaj też: Czy “małpki” należy włączyć do systemu kaucyjnego? Polska Izba Handlu zabrała głos

Organizacja zwraca także uwagę, że wprowadzony system kaucyjny uderza w sektor gospodarki odpadami oraz budżety domowe Polaków. Ponieważ najcenniejsze odpady w postaci aluminiowych puszek i plastikowych butelek trafiają do operatorów systemu, wiele gmin podnosi opłaty za wywóz śmieci.

Wożenie powietrza w pustych butelkach

Przedstawiciele Organizacji Pracodawców Rady Przedsiębiorców poddają także w wątpliwość ekologiczny sens całego systemu, który był jego głównym celem.

„Zamiast ochrony środowiska mamy do czynienia z transportowaniem powietrza w niezgniecionych butelkach, co zwiększa ślad węglowy” – podkreślono w komunikacie.

Organizacja apeluje o zaprzestanie prac nad włączeniem do systemu kaucyjnego kolejnych opakowań.

Ministra odpowiada przedsiębiorcom

Ministra klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska przyznaje, że system kaucyjny rzeczywiście nie działa do końca tak jak powinien, ale przekonuje, że jest on potrzebny. W całej Polsce są aż 52 tys. punkty, w których można oddać puszki i butelki z kaucją, a do połowy kwietnia zwrócono w nich około 520 mln opakowań.

„Mamy jeden problem. Ludzie kumulują się tam, gdzie są automaty. I 80 procent zwrotów dokonywanych jest w 20 procentach punktów, gdzie są automaty. I przez to mamy kolejki i przepełnione automaty” – wyjaśniała na antenie TVN24 ministra, dodając, że to właściciele sklepów powinni zadbać o poprawę funkcjonowania systemu kaucyjnego. –  “Ja wczoraj miałam spotkanie z przedsiębiorcami – i z przedstawicielami również punktów handlowych, i operatorów – i po raz kolejny apelowałam o zwiększanie automatyzacji, skoro jest taka ludzka potrzeba. Albo też lepsze oznakowanie tych ręcznych punków odbioru”.

Czytaj też: Czy system kaucyjny napędza sprzedaż w sklepie? Nowe badanie pokazuje, co robią klienci
Pokazał, ile można zarobić, zbierając puszki i butelki ze śmietników

Wielu Polaków zirytowanych działaniem systemu rezygnuje z oddawania butelek i puszek, wyrzucając je tak jak dawniej do śmietników, co oznacza utratę kaucji. O tym, jak duża jest nadal skala wyrzucanych opakowań, widać po działaniach tiktokera działającego na profilu o nazwie „Zbieram_Butelki_Poznan”.  Pochwalił się m.in., że jednego dnia udało mu się zebrać aż 1200 opakowań, co przełożyło się na zarobienie 600 zł.

Zbieram_Butelki_Poznan/tiktok.com/@filipprawidziwy

Oprac. Zenon Kubiak

Fot. MatthewGollop/pixabay.com; Zbieram_Butelki_Poznan/tiktok.com/@filipprawidziwy