Polacy wydadzą na grillowanie w majówkę nawet 150 zł

Detal/Hurt

Polacy wydadzą na grillowanie w majówkę nawet 150 zł

24 kwietnia 2020

  • #badanie rynku
  • #grill

Niemal 75% Polaków chce grillować w trakcie majówki. Zdecydowana większość zamierza w ten sposób spędzić czas we własnym ogrodzie lub na działce. W czołówce listy zakupów znajdą się takie produkty, jako mięso, kiełbasa, pieczywo, ketchup i warzywa, a także piwo. Średnio rodacy planują wydać między 50 a 150 złotych. Niespełna 92% osób zrobi zakupy w sklepach stacjonarnych, głównie w dyskontach. Zdecydowana większość respondentów chce też szukać produktów w promocji oraz z listą zakupową w ręku.

Analitycy z aplikacji BLIX sprawdzili, jakie Polacy mają plany na zbliżającą się majówkę. Na pytanie wielokrotnego wyboru 74,8% ankietowanych odpowiedziało, że będzie grillować. Z kolei 64,3% zamierza spędzić czas z rodziną, a 21,3%  chce wspólnie gotować. Natomiast 13,8% zostanie w domu i postawi na oglądanie telewizji, zaś 11% planuje grać w gry planszowe i komputerowe.

– Szturmowanie sklepów to może zbyt mocne stwierdzenie, ale Polacy na pewno w tym roku będą grillować ostrożnie, tj. raczej z najbliższymi. Oznacza to również kupowanie odpowiednich produktów. Sieci handlowe zaczęły w poświątecznym tygodniu szeroko komunikować promocje na grilla i majówkę. Bez wątpienia wpłynie to na decyzje zakupowe konsumentów – komentuje Marcin Lenkiewicz z aplikacji mobilnej BLIX.

Kolejne pytanie, również wielokrotnego wyboru, dotyczyło miejsca grillowania. 69,3% ankietowanych wskazało własny ogród, a 33% – działkę. Z kolei 15,1% wybrało dom, czyli np. grill elektryczny w kuchni. Jak stwierdza Marcin Lenkiewicz, Polacy potrzebują relaksu, odprężenia od stresującej pandemii. Ekspert dodaje, że grillowanie to bardzo efektywna forma odpoczynku na świeżym powietrzu. Majówka odbędzie się więc w ogrodach i na działkach, gdzie w bezpiecznych warunkach można spędzić czas z domownikami. A do wyjścia zachęcać będzie m.in. coraz lepsza pogoda.

– Nie ma się co dziwić, że ludzie czują się u siebie najbezpieczniej. To sprawia, że wykonują pewne czynności rytualnie. A na naszych oczach ukształtował się automatyzm w stosunku do zjawiska długiego weekendu oraz grillowania. I on zawsze będzie robiony tak samo, chyba że zabraknie mięsa i piwa. Ewentualnie wejdzie w życie zakaz palenia grilla w ogrodzie. Wtedy ludzie pod groźbą kary tego nie zrobią – mówi dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

W pytaniu dotyczącym planowanych zakupów na grilla również można było wskazać więcej niż jedną odpowiedź. 90,7% respondentów zamierza nabyć mięso, a 79,8% – kiełbasę. Dalej na liście znalazły się takie produkty, jak pieczywo – 66,2%, ketchup – 64,7% oraz warzywa – 63,2%. Natomiast szóste miejsce należy do piwa – 61,2%. Jak stwierdza ekspert aplikacji BLIX, wybory Polaków są dość przewidywalne i nie różnią się od tych z lat poprzednich. Dwie najwyższe pozycje zajęły produkty, które najbardziej kojarzą się z takim spędzaniem czasu.

Jeżeli chodzi o wydatki, sprawa wygląda następująco. 38,5% respondentów zamierza przeznaczyć na tegoroczną majówkę 51-100 zł. Z kolei 29,9% wskazało odpowiedź 101-150 zł, a 16,9% – 151-200 zł. Ponadto z badania wynika, że 91,6% Polaków planuje zrobić zakupy na grilla w sklepach stacjonarnych.

Wygląda na to, że na majówce zarobią głównie dyskonty. W pytaniu wielokrotnego wyboru, 91,4% respondentów wskazało je jako główne miejsce zakupów. Na kolejnych pozycjach znalazły się supermarkety – 27,5%, a także hipermarkety – 26,1%. Potem były sklepy osiedlowe – 13%, targowiska i bazary – 10,8%, jak również sieci convenience – 4,3%.

93,3% badanych wskazało, że produktów związanych z majowym grillowaniem zamierza szukać w promocji. Zdaniem dr. Falińskiego, wpływ na to mają przede wszystkim 2 czynniki. Pierwszy to znane od lat umiłowanie do promocji. Natomiast drugi związany jest z obecną sytuacją, a więc z możliwością utraty pracy.

82,5% Polaków pójdzie na zakupy z gotową listą produktów potrzebnych na grilla. Jak przekonuje Tomasz Jabłoński, konsumenci nie tylko deklarują takie zachowania, ale również faktycznie tak postępują. Takie podejście oznacza teraz nie tylko bardziej rozsądne i zaplanowane zakupy. To również zwiększenie poczucia bezpieczeństwa. Klient przebywa w sklepie tyle czasu, ile faktycznie potrzebuje. I jak można zaobserwować, podchodzi do zakupów bardziej zadaniowo.

Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI przez analityków z aplikacji BLIX w dniach 14-15 kwietnia br. na reprezentatywnej próbie 1108 dorosłych Polaków.

Źródło: Monday News

Foto: Pixabay