Polskie Stronnictwo Ludowe składa projekt ustawy, który ma chronić małe i średnie firmy przed wykorzystywaniem przewagi ekonomicznej przez silniejsze podmioty rynkowe. Nowe przepisy mają wzmocnić pozycję przedsiębiorców, dać skuteczniejsze narzędzia UOKiK i zatrzymać praktyki, które przez lata prowadziły do bankructw polskich firm.
Mała firma często nie negocjuje warunków. Ona je po prostu dostaje
Polski przedsiębiorca inwestuje oszczędności życia. Wynajmuje lokal. Zatrudnia ludzi, buduje markę przez lata. Potem dostaje nową umowę, a razem z nią wyższy czynsz i dodatkowe opłaty albo jednostronne zmiany zasad i brak realnej możliwości negocjacji. Musi się zgodzić, bo jakie ma inne wyjście? Tylko zamknąć biznes i stracić wszystko.
Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego uważają, że nie można tego nazwać zdrową konkurencją. To przewaga ekonomiczna, która z wolnym rynkiem ma coraz mniej wspólnego. Dlatego PSL zdecydował się złożyć projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Wyzwania, z którymi muszą się mierzyć tysiące małych i średnich firm
Pandemia pokazała brutalną prawdę: zamknięte sklepy, zerowe przychody i koszty, które nadal rosły. Wielu przedsiębiorców tego nie wytrzymało. Problem jednak nie zniknął wraz z końcem lockdownu.
Dziś tysiące firm nadal mierzą się z:
- narzucaniem niekorzystnych warunków umów,
- dodatkowymi opłatami,
- ekonomicznym uzależnieniem od silniejszego partnera,
- przewagą kontraktową dużych podmiotów.
Problem dotyczy nie tylko handlu, ale wielu sektorów gospodarki, w których silniejszy podmiot wykorzystuje swoją przewagę wobec mniejszych firm, a przecież sektor MŚP odpowiada za blisko połowę polskiego PKB i daje pracę milionom Polaków.
– Pozycja dominująca galerii handlowych powoduje, że wielu polskich przedsiębiorców znajduje się w ewidentnej dysproporcji wobec właścicieli tych obiektów. Czas to uporządkować – podkreśla Krzysztof Paszyk, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PSL-Trzecia Droga.
PSL proponuje europejskie standardy ochrony przedsiębiorców
Projekt PSL wprowadza do polskiego prawa pojęcie „względnej pozycji dominującej” oraz zakaz jej nadużywania. To rozwiązanie działa już w Niemczech, Belgii czy Włoszech.
Podobne mechanizmy funkcjonują już także w polskim prawie w sektorze rolno-spożywczym. PSL proponuje rozszerzenie tej ochrony na kolejne obszary gospodarki.
Dzięki nowym przepisom Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów mógłby reagować nie tylko wtedy, gdy firma posiada monopol, ale również wtedy, gdy wykorzystuje swoją przewagę wobec słabszego partnera biznesowego.
Projekt wprowadza również katalog przykładowych praktyk, które będą mogły zostać uznane za nadużywanie względnej pozycji dominującej.
Co zmieni projekt PSL?
- większą ochronę małych i średnich firm,
- skuteczniejsze interwencje UOKiK,
- ograniczenie nieuczciwych praktyk kontraktowych,
- lepszą pozycję negocjacyjną przedsiębiorców,
- większe bezpieczeństwo dla rodzinnych biznesów,
- ochronę rodzinnych firm przed utratą dorobku budowanego przez lata.
Politycy PSL zapewniają, że to nie jest walka z dużym biznesem, tylko przywracanie równowagi tam, gdzie dziś jedna strona dyktuje warunki drugiej.
– Inspiracją dla projektu są setki przypadków z polskiego handlu, gdzie przewaga jednego podmiotu była wykorzystywana do łamania zasad uczciwej konkurencji i prowadziła nawet do upadłości małych firm – wyjaśnia poseł Jacek Tomczak.
oprac. A. Nowaczyk
źródło: Polskie Stronnictwo Ludowe