Wielkopolanie masowo oddają butelki i puszki, a Poznań i okolice są wśród liderów systemu kaucyjnego w Polsce wynika z danych opublikowanych przez TOMRA. Od stycznia mieszkańcy województwa oddali do urządzeń tej firmy ponad 70 milionów opakowań kaucyjnych. Rekordowa pojedyncza sesja należała do recyklomatu na poznańskich Jeżycach, gdzie jednorazowo oddano aż 1346 opakowań.
Dane z urządzeń pokazują skalę zwrotów opakowań, a liczba działających recyklomatów — rosnącą gotowość sklepów do ich obsługi. W województwie wielkopolskim działa już prawie 1000 recyklomatów , a liczba zwracanych butelek i puszek rośnie wraz z kolejnymi placówkami dołączającymi do systemu.
– System kaucyjny zaczyna zmieniać sposób, w jaki klienci wybierają sklepy. Coraz częściej znaczenie będzie mieć nie tylko cena czy lokalizacja, ale też to, czy zwrot opakowań jest szybki, prosty i dostępny przy okazji codziennych zakupów. Widzimy, że sklepy zaczynają konkurować wygodą zwrotu, bo dobrze obsłużony klient wraca — często nie tylko z pustymi butelkami, ale też po zakupy. To szczególnie ważne dla mniejszych placówek, które coraz wyraźniej dostrzegają, że recyklomat nie jest wyłącznie elementem systemu kaucyjnego, ale może stać się narzędziem budowania ruchu w sklepie – mówi Agnieszka Pokładek, dyrektorka sprzedaży w TOMRA Collection Polska.
Dane z Wielkopolski pokazują też, że klienci potrafią zwracać duże liczby opakowań podczas jednej sesji. Najwyższe wyniki pojedynczych zwrotów w Wielkopolsce odnotowano w Poznaniu. Rekordowy wynik to 1346 opakowań zebranych podczas jednej sesji w recyklomacie TOMRA na Jeżycach. Przy takiej liczbie zwróconych butelek i puszek klient mógł odebrać ponad 650 zł kaucji. Kolejne wysokie wyniki to 1335 opakowań na Piątkowie i 1111 na Winogradach.
Bez małych sklepów system nie będzie wygodny
Większe sieci handlowe postawiły na automaty zdolne obsługiwać duże wolumeny zwrotów – wśród nich jest m.in. TOMRA T9 z modułem EasyPac lub MultiPac, który pozwala na obsługę dużej liczby opakowań i rzadszą konieczność ingerencji personelu. Dla konsumenta dodatkowe moduły nie są widoczne, bo znajdują się za ścianą, w osobnym pomieszczeniu.
Z kolei dla mniejszych sklepów kluczowe są kompaktowe urządzenia, które można łatwo zmieścić nawet na niewielkiej powierzchni. To ważne, bo właśnie lokalne placówki będą decydować o codziennej wygodzie systemu kaucyjnego — o tym, czy klient będzie mógł oddać opakowania blisko domu lub pracy.
– Nie ma już sytuacji, że ktoś stoi z siatką butelek i blokuje kasę. Automat robi wszystko sam, a klient dostaje kupon. Zauważyliśmy, że osoby, które przychodzą oddać butelki, bardzo często robią przy okazji zakupy. Nawet drobne, ale jednak. To dodatkowy ruch, którego wcześniej nie było – mówi Roman Pelczyk, właściciel sklepu Lida Market w Książu Wielkopolskim.
System kaucyjny rozwija się w Polsce wyjątkowo dynamicznie. Ministerstwo informowało ostatnio o ponad 3,2 miliardach wprowadzonych do obrotu butelek i puszek oznaczonych symbolem kaucji. Ta liczba rośnie z dnia na dzień, a wraz z nią rośnie liczba zwracanych opakowań. Dla sklepów, które decydują się na urządzenie, duże znaczenie ma także zaplecze serwisowe:
– Największy sprawdzian dla sklepów przyjdzie z pewnością latem, kiedy konsumenci kupują więcej napojów, a liczba zwracanych opakowań naturalnie wzrośnie. W systemie kaucyjnym serwis jest równie ważny jak samo urządzenie, a przy większych wolumenach zwrotów jego znaczenie staje się jeszcze bardziej widoczne. Sklep nie może sobie pozwolić na długie przestoje, bo niedziałający butelkomat to nie tylko problem techniczny, ale też ryzyko utraty klienta. Jeśli konsument przychodzi z opakowaniami i nie może ich oddać, bardzo łatwo wybierze inną placówkę — i tam zrobi zakupy – mówi Jarosław Świerczyna, Key Account Manager w TOMRA Collection Polska.

Najpierw testy, a potem decyzja
Właściciele sklepów, którzy chcą dołączyć do systemu kaucyjnego lub dobrać urządzenie do swojej placówki, mogą skorzystać z eksperckiego wsparcia w showroomie TOMRA Collection w Baranowie koło Poznania. To trzecie takie miejsce firmy w Polsce, po Dąbrowie Górniczej i Warszawie. W Baranowie gotowych do przetestowania jest 6 różnych modeli urządzeń dopasowanych do małych i średnich formatów sklepów.
Dla mniejszych placówek to możliwość sprawdzenia recyklomatu jeszcze przed podjęciem decyzji: ile miejsca potrzebuje urządzenie, jak wygląda codzienna obsługa, jak często trzeba wymieniać worki i który model najlepiej pasuje do realnego ruchu w sklepie. To ważne szczególnie teraz, gdy o wygodzie systemu kaucyjnego będą decydować nie tylko największe sieci, ale też lokalne sklepy — te, do których klienci mogą wejść po drodze i szybko oddać opakowania przy okazji codziennych zakupów.
Źródło: TOMRA
Oprac. Zbyszko Zalewski