chleb

W Polsce je się coraz mniej pieczywa. W ciągu ostatnich ośmiu lat spożycie spadło o ponad ¼. Pod wpływem tych uwarunkowań krajowa branża piekarnicza przeszła ogromne zmiany. Przedsiębiorstwa, które chcą się dalej rozwijać, muszą iść z duchem czasu: wnikliwie śledzić trendy konsumenckie i błyskawicznie reagować na zmiany po stronie popytu, m.in. inwestując w innowacje. Dużą szansą dla sektora jest obecnie rosnący popyt zagraniczny. Największe sukcesy osiąga tu pieczywo cukiernicze. Wartość eksportu tego asortymentu w latach 2010-2017 zwiększyła się aż o 280%.

Chleb drożeje od kilku tygodni i nic nie wskazuje na zmianę tego trendu. Ze względu na suszę wzrosła cena mąki, ale piekarze skarżą się również na podwyżki cen prądu, paliw oraz wynagrodzeń dla pracowników. Eksperci prognozują wzrost cen o około 8% w stosunku rocznym.

Eksperci potwierdzają, że piekarze podnosić będą ceny, a konsumenci zapłacą w sklepach więcej. – Ceny pieczywa faktycznie idą w górę. Porównując miesiąc do miesiąca nie są to znaczne ruchy, ale w skali roku średnio w całej Polsce ceny podskoczyły już o 5 proc. I wiele wskazuje na to, że niektórzy piekarze podwyżki brali po prostu na swoje barki. Teraz nie wytrzymują, stąd kilkunastoprocentowe podwyżki za jednym razem – mówi money.pl prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Ze względu na suszę oraz ASF żywność może znacząco podrożeć. Związkowcy rolni twierdzą, że bochenek chleba może kosztować 8-10 zł, a mięso zdrożeje o około 30-40%. Resort rolnictwa studzi emocje twierdząc, że wnioski będzie można wyciągnąć dopiero po oszacowaniu strat przez specjalne komisje.

Zdaniem ekspertów w najbliższym czasie chleb zdrożeje. Klienci zapłacą za niego o 7-8 proc. więcej niż przed rokiem. Takiej sytuacji winne są drożejące paliwa, prognozowane niższe zbiory zbóż oraz problemy kadrowe piekarni.

X