Branża mięsna dobrze wykorzystała akcesję do UE

Aktualności

Branża mięsna dobrze wykorzystała akcesję do UE

02 kwietnia 2014

  • #branża mięsna

Polski przemysł mięsny, po akcesji z Unią Europejską, wspaniale wykorzystał szansę na rozwój – uważa ekspert Jacek Leonkiewicz. W okresie zaledwie jednej dekady, pięciokrotnie wzrosła wartość eksportu polskiego mięsa i mięsnych przetworów.

Jak zauważa Leonkiewicz, który był radcą Głównego Lekarza Weterynarii w latach przygotowań Polski do akcesji, proces transformacji należało rozpocząć od dostosowania krajowego prawa do norm wspólnotowych. Następnie bazując na nowych przepisach, w odniesieniu do branży rolno-spożywczej trzeba było zainicjować konieczne zmiany modernizacyjne w zakładach produkcyjnych.

Już na starcie trzeba było wdrożyć do polskiego prawa ponad 760 aktów prawnych, z czego aż 274 ustawy musiał przygotować resort rolnictwa. Z listy tej prawie 60 proc. dotyczyło zagadnień bezpośrednio związanych ze służbą weterynaryjną i sprawowanymi przez nią zadaniami inspekcyjnymi.

– Żmudny i trudny proces legislacyjny dotyczył również branży mięsnej i stanowił podstawę modernizacji zakładów produkcyjnych. Dodatkowym utrudnieniem okazały się skutki procesów społeczno-ekonomicznych początków lat 90-tych związane z prywatyzacją wielu sektorów gospodarki – wyjaśnił ekspert.

Prywatne firmy mięsne powstały często na bazie dawnych ubojni, zakładów państwowych, pegeerowskich i gminnych spółdzielni. W tym czasie na rynku działało ponad 7,5 tys. średnich i małych ubojni i przetwórni, ale większość nie była dostosowana do unijnych wymogów.

Zdaniem Leonkiewicza, resort rolnictwa, zwłaszcza w początkowym okresie transformacji, nie ustrzegł się błędów, które w przyszłości negatywnie rzutowały na prowadzenie negocjacji z Komisją Europejską. Chodziło m.in. o zbyt rygorystyczne przestrzeganie przepisów weterynaryjnych. Nie przewidziano np. tego, że małe firmy mięsne mogą produkować na rynek lokalny czy też ramach tzw. sprzedaży bezpośredniej.

Podczas negocjacji z Brukselą w sprawie rolnictwa i przeglądu ustawodawstwa weterynaryjnego jeszcze przed akcesją, resort rolnictwa odrzucił możliwość wprowadzenia okresu przejściowego i jednocześni zobowiązał się do szybkiego dostosowania zakładów polskiego przetwórstwa rolno-spożywczego do unijnych standardów. Oznaczało to że trzeba będzie zamknąć 98% polskich mleczarni, 91% zakładów przetwórstwa rybnego i większość działających wówczas rzeźni i masarni.

Przeprowadzono wówczas przegląd wszystkich zakładów przetwórstwa rolno-spożywczego i podzielono je na kategorie. Kryteria tego podziału były jednak niejasne.

W 2002 r. z 3,6 tys. funkcjonujących w Polsce zakładów mięsa czerwonego, zaledwie 60 z nich posiadało uprawnienia eksportowe do UE. Stanowiły one 1,6% ogółu. Analogicznie w odniesieniu do mięsa białego, na 456 zakładów – 26 posiadało uprawnienia, tj. 5,7%.

Jak zaznaczył ekspert, na początku 2003 roku nie wierzono, że polskie ubojnie i przetwórnie mięsa mogą odegrać w przyszłości znaczącą rolę w zaopatrywaniu wspólnotowego rynku. Zdecydowana większość zakładów proces modernizacyjny dopiero co rozpoczęła. 144 zakłady otrzymało tzw. okresy przejściowe, które pozwoliły im dokonanie niezbędnych inwestycji. W 2003 i 2004 nastąpił znaczący postęp w dostosowaniu polskich przepisów do unijnych w zakresie weterynarii.

– Nie sprawdziły się też czarne scenariusze przepowiadające konieczność administracyjnego zamknięcia przed dniem 1 maja 2004 r. ponad 1,5 tys. zakładów produkcji i przetwórstwa mięsa – podkreślił Leonkiewicz.

W marcu 2004 r. zostały wydane przepisy, które umożliwiły ok. 500 zakładom przetwórczym produkcję w ramach sprzedaży bezpośredniej. A od 1 maja tego roku aż ponad 1,7 tys. zakładów produkujących żywność pochodzenia zwierzęcego mogło sprzedawać swoje wyroby na unijny rynek, z tego 577 były to zakłady produkujące mięso czerwone.

Po dziesięciu latach naszej obecności w unijnych strukturach, polska branża mięsna stała się znaczącym eksporterem. Prawo do wysyłania swoich wyrobów zagranicę ma ponad 1 450 zakładów mięsa czerwonego i 650 zakładów drobiarskich. Szacuje się, że w 2013 r. firmy mięsne sprzedały do innych krajów 1 mln 300 tys. ton wołowiny, wieprzowiny i drobiu oraz ich przetworów o wartości ok. 2,9 mld EUR.

Źródło informacji: Rada Gospodarki Żywnościowej