Zwyczaje zakupowe Ukraińców w Polsce

Aktualności

Zwyczaje zakupowe Ukraińców w Polsce

30 maja 2018

  • #badanie opinii
  • #Ukraina
  • #zwyczaje zakupowe

Ośrodek badawczy MASMI Poland postanowił przyjrzeć się coraz bardziej licznej grupie nowych konsumentów – Ukraińców migrujących do Polski, którzy, poszukując pracy i zamieszkania, zaczęli tworzyć silną grupę nabywców. Opierając się na badaniach jakościowych, MASMI stworzyło raport o wartościach i zwyczajach, którymi kierują się konsumenci migrujący zza wschodniej granicy, przy wyborze produktów i marek.

Ukraińcy stanowią najliczniejszą część pracowników z zagranicy. W 2017 r. aż 81% wszystkich zezwoleń na pracę dotyczyło właśnie obywateli Ukrainy. Inne dane mówią wprost: w Polsce jest 1,2 mln pracowników pochodzenia ukraińskiego (2016 r.), a prognozy zakładają 200-300 tys. osób przybywających każdego roku, aż do końca 2020. Średnia pensja pracownika z Ukrainy wynosi 2100 zł netto. Bardzo istotne jest również to, że ukraińscy konsumenci, tylko w IV kwartale 2017, wydali w Polsce 2,1 mld zł. Warto także dodać, że do polskiego obrotu detalicznego zostało dołożone ok. 7,8 mld zł dzięki pracy Ukraińców. 

Pracownicy zza granicy potrafią się świetnie zorganizować, wspierać się nawzajem i optymalizować ponoszone koszty tak, aby w jak największym stopniu móc wesprzeć finansowo rodzinę w domu. Ukraińcy wynajmują wspólnie mieszkania, wspólnie organizują transport oraz wspólnie robią zakupy, rozdzielając rachunki na kilka osób. W swoich wyborach, w wielu kategoriach najczęściej kierują się w pierwszej kolejności ceną, a dopiero potem jakością produktu. Starają się także optymalizować czas poświęcany na zakupy – robią je jednorazowo, na cały tydzień, wybierając duże, popularne dyskonty.  Kupując w galeriach handlowych czy hipermarketach, często starają się znaleźć produkty z Ukrainy. Co ciekawe, jakość jest dla nich szczególnie ważna w przypadku wyboru słodyczy – co może wynikać z dobrego rozwinięcia rynku słodyczy na Ukrainie. Proces zakupowy podzielili na trzy stopnie: w pierwszej kolejności przywożą produkty z Ukrainy ze sobą, w drugiej kupują w Polsce te, które znają z kraju, a na końcu korzystają z produktów podobnych do rodzimych.

Foto: Pixabay