Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy apeluje, aby systemu kaucyjnego nie rozszerzać o szklane opakowania. Jako argumenty przywołuje doświadczenia międzynarodowe, uwarunkowania krajowe oraz wpływ na handel, konsumentów, samorządy, branżę odpadową i środowisko.
Wprowadzony 1 października 2025 r. system kaucyjny obejmuje plastikowe butelki o pojemności do trzech litrów oraz aluminiowe puszki. Od dłuższego czasu trwa jednak dyskusja, czy nie powinno się nim objąć także szklanych butelek, zwłaszcza tzw. małpek, czyli opakowań alkoholu o pojemności do 200 ml. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało, że chce w przyszłości rozszerzyć o nie system, ale przeciwko temu rozwiązaniu zaprotestowała już m.in. Polska Izba Handlu. Teraz z apelem o nierozszerzanie systemu zaapelował także Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.
Co z kosztami?
Jak przekonuje ZP PPS, system kaucyjny obejmujący jednorazowe butelki szklane należy do najdroższych rozwiązań, a jednocześnie przynosi ograniczone efekty w zwiększaniu poziomu odzysku w skali kraju. Jego zdaniem znacznie większą skuteczność zapewniają lokalne modele zbiórki organizowane przez gminy, współfinansowane w ramach właściwie zaprojektowanego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP).
“Takie podejście umożliwia zebranie nawet ponad 90% opakowań szklanych, co znajduje potwierdzenie w doświadczeniach wielu państw europejskich. Obowiązujący w Polsce cel recyklingu na poziomie 75% w praktyce oznacza konieczność osiągnięcia właśnie tak wysokiego poziomu selektywnej zbiórki. Dodatkowym atutem szkła jest brak istotnych ograniczeń w wykorzystaniu stłuczki pochodzącej z selektywnej zbiórki – w odróżnieniu od niektórych innych materiałów może ona być bez przeszkód ponownie używana do produkcji opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością” – czytamy w wydanym apelu.
Związek zwraca uwagę, że objęcie jednorazowych butelek szklanych systemem kaucyjnym wiązałoby się z nałożeniem na handel detaliczny obowiązku zebrania łącznie ponad pół miliona ton odpadów rocznie, co wydaje się poziomem niezwykle trudnym do osiągnięcia z przyczyn logistycznych i organizacyjnych. Sklepy nie dysponują bowiem odpowiednią przestrzenią magazynową ani infrastrukturą pozwalającą na efektywne przyjmowanie, przechowywanie i przekazywanie tak dużych wolumenów szkła, szczególnie w mniejszych placówkach. Tysiące sklepów musiałyby ponieść także znaczne koszty inwestycji w dostosowanie infrastruktury do zbiórki szklanych opakowań.
“W praktyce część z nich mogłaby nie udźwignąć tych kosztów i zostać zmuszona do zakończenia działalności. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że faktyczny ciężar funkcjonowania systemu kaucyjnego spoczywa głównie na handlu detalicznym. Już obecnie wdrożenie przyniosło wyższe koszty niż pierwotnie zakładano, a przy obecnej skali obciążeń mniejsze placówki notują straty sięgające nawet 2 000–2 500 zł miesięcznie” – zwraca uwagę ZP PPS.
Przedstawiciele branży spirytusowej zwracają uwagę również na kwestie BHP. Szkło jako materiał podatny na tłuczenie się, może spowodować skaleczenia u pracowników zajmujących się obsługą zbiórki, a latem potłuczone i brudne szkło będzie przyciągać owady, które są zagrożeniem nie tylko dla pracowników sklepów, ale także dla klientów.
Apel, by zbiórką szkła dalej zajmowały się gminy
Sygnatariusze apelu uważają, że najlepiej selektywną zbiórkę szkła pozostawić gminom tak jak jest obecnie.
“Pozyskany surowiec trafia do recyklerów, a jego sprzedaż zasila budżety firm odpowiedzialnych za odbiór i zagospodarowanie odpadów, częściowo kompensując koszty funkcjonowania całego systemu. Ewentualne przekierowanie strumienia jednorazowych opakowań szklanych do systemu kaucyjnego oznaczałoby znaczące ograniczenie dostępności tego surowca w modelu gminnym. W konsekwencji branża odpadowa mogłaby utracić przychody szacowane na kilkaset milionów złotych rocznie. Byłby to kolejny istotny ubytek finansowy, po wcześniejszym wyłączeniu z systemów komunalnych najbardziej wartościowych frakcji, takich jak butelki PET i puszki metalowe” – uważa ZP PPS. Brak wpływów z tytułu sprzedaży szkła przełożyłby się także na wyższe opłaty za wywóz śmieci od mieszkańców.
Doświadczenia innych państw
Autorzy apelu przywołują także przykłady innych państw takich jak Niemcy, gdzie objęcie systemem kaucyjnym szklanych opakowań nie przełożyło się na wzrost poziomu recyklingu, a nawet spowodowało jego obniżenie. Z kolei raport Deloitte Advisory z stycznia 2023 r. analizujący różne warianty zbiórki jednorazowych opakowań szklanych pokazał, że największe korzyści przynosi system pojemnikowy wspierany mechanizmem ROP.
“Wyniki te pokazują, że optymalizacja i dalsze wzmacnianie systemów gminnych jest bardziej efektywnym kierunkiem, niż wdrażanie bardziej kosztownych i organizacyjnie złożonych mechanizmów depozytowych w odniesieniu do szkła jednorazowego” – przekonuje ZP PPS.
Kolejnym argumentem jest wpływ na środowisko. Gminny system pojemników ma lepiej optymalizować łańcuch zbiórki, transportu i przetwarzania szkła, co przekłada się na redukcję emisji oraz bardziej efektywne wykorzystanie zasobów w skali kraju. System kaucyjny ma też generować wyższe koszty – zarówno inwestycyjne, jak i operacyjne – niż model uzupełniony o dodatkowe pojemniki przydomowe oraz infrastrukturę w przestrzeni publicznej.
Branża spirytusowa przekonuje, że te wszystkie argumenty przemawiają za rozwijaniem systemów pojemników na szkło na poziomie gminnym.
“Stopniowe zwiększanie liczby pojemników oraz ich lepsze rozmieszczenie pozwala systematycznie poprawiać dostępność dla mieszkańców i podnosić poziom recyklingu. Zależność tę dobrze ilustruje przykład Hiszpanii, gdzie wraz ze wzrostem liczby pojemników przeznaczonych do zbiórki szkła obserwowano równoległy wzrost poziomu recyklingu” – wyjaśnia ZP PPS.
Oprac. Zenon Kubiak
Źródło: Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy
Fot. Polina Tankilevitch/pexels.com