Handel detaliczny będzie nadal rósł 6% rocznie

Aktualności

Handel detaliczny będzie nadal rósł 6% rocznie

23 maja 2014

  • #handel

Handel hurtowy i detaliczny to sektor o znaczącej roli w polskiej gospodarce – wynika z raportu opracowanego przez DNB Bank Polska i Deloitte Polska.

Firmy handlowe wytwarzają 17% wartości dodanej brutto, a sektory pośrednio powiązane z handlem tworzą dodatkowo 12%.

– Handel to najważniejszy sektor polskiej gospodarki. Niemal 30% PKB kraju pochodzi z tego obszaru (razem z firmami pośrednio związanymi z handlem). W handlu i sektorach powiązanych pracuje też 3,6 mln osób, czyli ponad jedna czwarta zatrudnionych w Polsce – mówi Artur Tomaszewski, prezes zarządu DNB Bank Polska.

W ostatnich dwóch latach w handlu nastąpiło nieznaczne spowolnienie. Pomimo tego w niektórych sektorach wzrosty nadal były znaczące. Wyroby tekstylne i sprzęt elektryczny sprzedawały się o ponad 20% lepiej. Wzrosty zanotowały także sklepy z żywnością (24%).

Artur Tomaszewski dodaje, że w handlu panuje duża konkurencja, więc należy spodziewać się poszerzenia działalności przez największych graczy.

Choć podstawowymi czynnikami wpływającym na rozwój handlu pozostają dochody konsumentów oraz wzrost eksportu (zwłaszcza dla handlu hurtowego), to dużą rolę odgrywają też nowe technologie. Rozwój dostępu do internetu, technologii GPS czy np. trójwymiarowych drukarek zwiększają dynamikę handlu. Wciąż potrzebne są inwestycje w infrastrukturę i logistykę.

– Nie mamy profesjonalnego lotniska cargo, miało powstać między Łodzią a Warszawą, to byłby bardzo ciekawy projekt, który wspierał chociażby wyjście polskich firm handlowych za granicę. To jest moim zdaniem kluczowy element – ocenia Tomaszewski.

Pomimo dużego rozwoju sklepów wielkopowierzchniowych, które mają już niemal 50% udziału w całkowitej powierzchni handlowej w Polsce, małe sklepy osiedlowe nie mają się czego obawiać. Artur Tomaszewski zwraca uwagę na to, że coraz bardziej zapracowani Polacy cenią sobie szybkie i wygodne zakupy w przystępnej cenie, na czym poza sklepami osiedlowymi korzystają też rozszerzające swoją ofertę dyskonty.

– Przez jeszcze wiele najbliższych lat nasze podstawowe potrzeby będziemy zaspokajać w tych sklepach. Trudniej będą miały sklepy wielkopowierzchniowe, bo tam mamy do czynienia z nasyconym rynkiem. Jest ono wyższe niż nawet na najbardziej rozwiniętych rynkach zachodniej Europy – ocenia Tomaszewski.