Jesteś tutaj

Papierosowa wojna cenowa

Rynek tytoniowy w Polsce w ostatnim roku urósł. Wzrosła zarówno liczba sprzedanych papierosów, jak i wysokość podatku, który wpłynął do budżetu państwa. Gdyby nie wojna cenowa producentów wpływy mogłyby być większe.

Ministerstwo Finansów ustaliło na ten rok średnią cenę paczki papierosów, od której nalicza się akcyzę na 13,60 zł. Podatek płacony przez producentów wynosi w jej przypadku 8,41 zł, czyli niemal 60 proc. ceny. Duża część jest jednak sprzedawana za niższą stawkę. Trend ten wzrasta od kilku lat i związany jest z wojną cenową między producentami. W 2014 r. tylko 14 proc. papierosów sprzedawanych było poniżej limitu akcyzowego. Aktualnie jest to aż 53 proc. Cała branża wydaje na to około 500 mln zł rocznie.

Zyski sektora jednak cały czas rosną. W 2016 r. wynosiły one 321,6 mln zł, rok wcześniej 222,3 mln zł.

Obniżanie cen związane jest z rozwojem szarej strefy. Szacuje się, że wynosi ona około 17-18 proc., czyli 13-15 mln sztuk papierosów. Państwo traci na tym rocznie około 6 mld zł. W poprzednim roku zamknięto 72 nielegalne zakłady produkujące papierosy. Zabezpieczono w nich 44,5 mln sztuk i pond 200 ton tytoniu.

Drugim z powodów jest walka o klienta. Coraz mniej osób pali, a część z palących przerzuciła się na e-papierosy.

Z danych GUS wynika że na przeciętnego Polaka przypadło w 2016 r. 1891 sztuk wypalonych papierosów. Jest to wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 29 proc. Tymczasem wpływ z podatku akcyzowego zwiększył się tylko o niecałe 4 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Foto:pixabay

Kategoria: 

Podobne artykuły

Każda podwyżka podatku akcyzowego wyrobów tytoniowych w Polsce powodowała do tej pory przejście kolejnej grupy konsumentów do szarej strefy. W 2018 r. nie będzie restrykcji tego typu, dotkną one wyłącznie sektor e-papierosów, konkurencyjny dla tradycyjnych wyrobów. Czy zatem producenci papierosów mogą spać spokojnie?

Przez 21 lat właścicielka firmy kosmetycznej z Kartuz walczyła o zwrot nienależnie pobranego podatku akcyzowego. Chodziło o 3 mln zł. Gdy 17. raz sąd odesłał sprawę do ponownego rozpatrzenia, kobieta popełniła samobójstwo. W lipcu głos zabrało ministerstwo finansów, pisząc, że nie dopatrzyło się winy urzędników w sprawie spółki Kristine. Stąd list otwarty, który opublikował jej mąż Jarosław Chojnacki. Fragmenty publikujemy poniżej: 

X