Unia Europejska zaleca zaprzestanie wykorzystywania ochotników do testowania produktów z filtrem przeciwsłonecznym. Badania wykazały, że standardowe badania laboratoryjne in vitro są wiarygodne i bardziej etyczne, bo nie wymagają narażania ludzi na działanie promieniowania UV.
Niedawno Komisja Europejska sfinansowała kampanię, w ramach której w warunkach laboratoryjnych (in vitro) oceniono współczynnik ochrony przeciwsłonecznej (SPF) oraz poziom ochrony przed promieniowaniem UVA dla 74 produktów z filtrami przeciwsłonecznymi, w tym kremów przeciwsłonecznych i kremów na dzień. Organy nadzoru rynku (ONR) z 11 krajów UE wybrały produkty do testów ze sklepów stacjonarnych i internetowych.
Wyniki wykazały wysoki stopień zgodności między badaniami in vitro i in vivo, co potwierdza wiarygodność tych pierwszych w zakresie weryfikacji deklarowanych wartości SPF. Zastosowana metoda badawcza in vitro eliminuje konieczność narażania ochotników na promieniowanie UV, jest szybsza i tańsza niż badania z udziałem ludzi. Opublikowana w tym samym czasie metoda hybrydowa, HDRS, wykorzystuje ochotników, ale nie naraża ich na żadne ryzyko. W ramach tej kampanii testowej porównywano wyłącznie metody in vitro oraz konwencjonalne metody in vivo.
Jak wyglądają testy in vitro?
Proces badań in vitro polega na nałożeniu produktu na dwa rodzaje płytek akrylowych – jedną gładką, uzyskaną metodą formowania, oraz drugą poddaną obróbce piaskowej w celu nadania jej tekstury zbliżonej do powierzchni skóry. Ilość nakładanego produktu, sposób jego nakładania za pomocą standaryzowanego robotycznego palca, temperatura oraz czas schnięcia podlegają ścisłej kontroli. Co istotne, badania in vitro nie są uzależnione od dostępności ochotników ani od indywidualnych cech ich skóry, takich jak struktura, poziom nawilżenia czy wrażliwość.
Kolejną zaletą testów metodą in vitro jest fakt, że obecność w niektórych produktach z filtrem UV składników przeciwzapalnych lub łagodzących nie ma wpływu na ich wyniki. Badanie współczynnika SPF z udziałem ochotników polega na naświetlaniu ich skóry niewielkimi dawkami promieniowania UV w celu wywołania rumienia (zaczerwienienia). Niektóre składniki o działaniu przeciwzapalnym lub łagodzącym mogą osłabiać lub opóźniać tę reakcję, co skutkuje sztucznie zawyżoną wartością SPF.
W metodzie in vitro spektrofotometr mierzy, jaka ilość promieniowania UV przechodzi przez warstwę filtra przeciwsłonecznego nałożoną na płytki akrylowe. Współczynnik SPF oblicza się za pomocą algorytmu, który łączy pomiary uzyskane z obu rodzajów płytek.
Zalecenia UE dla producentów
W związku z wynikami Unia Europejska zaleca, aby producenci podczas przeprowadzania badań swoich produktów w celu określenia współczynnika SPF i poziomu ochrony przed promieniowaniem UVA priorytetowo traktowali badania, które nie narażają ochotników na ryzyko.
Ograniczeniem metody in vitro jest brak możliwości jej zastosowania do badania produktów przeciwsłonecznych w postaci sztyftów lub pudrów. Organizacje normalizacyjne powinny dążyć do rozszerzenia zakresu nieinwazyjnych metod badawczych tak, aby obejmowały one również tego rodzaju produkty oraz właściwości związane z wodoodpornością.
Testy odbywały się w ramach kolejnej edycji kampanii Wspólnych Działań na rzecz Zgodności Produktów (JACOP) 2025 w krajach UE i EFTA. JACOP umożliwia ONR harmonizację metod pracy, wspólne testowanie produktów, określanie ryzyka i egzekwowanie działań naprawczych. Łącznie przetestowano 11 typów produktów.
„Kampanie nadzoru rynku pomagają chronić przedsiębiorstwa przed nieuczciwą konkurencją i zapewniają, że produkty sprzedawane na jednolitym rynku są bezpieczne dla konsumentów” – powiedziała Vanessa Capurso, specjalistka ds. polityki DG GROW. – Ostateczna odpowiedzialność za zapewnienie, że filtry przeciwsłoneczne zapewniają ochronę zgodną z informacjami podanymi na etykietach, spoczywa jednak na podmiocie odpowiedzialnym”.
Oprac. Zenon Kubiak
Źródło: PAP
Fot. www.kaboompics.com/pexels.com