Pełne wykorzystanie potencjału systemu polskiego systemu kaucyjnego wymaga jeszcze dopracowania ram regulacyjnych oraz wzmocnienia edukacji i logistyki w handlu – ocenia firma doradcza Deloitte. W styczniu do obiegu trafiło ponad 530 mln butelek i puszek.
Jak podano, Polska jest krajem z największą liczbą operatorów kaucyjnych w Unii Europejskiej – Ministerstwo Klimatu i Środowiska udzieliło zezwoleń ośmiu podmiotom reprezentującym.
W odróżnieniu od rozwiązań przyjętych w większości krajów europejskich, polska architektura systemu opiera się na modelu, w którym odpowiedzialność za organizację zbiórki spoczywa wyłącznie na operatorach kaucyjnych powołanych przez producentów napojów. Jednostki handlu detalicznego i hurtowego pełnią rolę podwykonawców realizujących zlecone czynności – przepisy zobowiązują je do współpracy z operatorami, nie czyniąc ich jednak odpowiedzialnymi za funkcjonowanie całości systemu ani za koordynację między operatorami – powiedział Jacek Pietrzyk, starszy specjalista w zespole Sustainability & Climate, Deloitte.
Dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska potwierdzają dynamiczny wzrost wolumenów – w październiku 2025 roku w obrocie znajdowało się 85 tys. opakowań ze znakiem kaucji, w listopadzie 2,5 mln, a do końca stycznia 2026 roku łączna liczba butelek i puszek kaucyjnych w obrocie przekroczyła 530 mln sztuk.
Deloitte przypomina, że systemy kaucyjne zaczęły praktyczną działalność 1 października 2025 roku m.in. jako instrument transpozycji unijnej dyrektywy SUP, nakładającej na Polskę obowiązek osiągnięcia 77-procentowego poziomu selektywnej zbiórki jednorazowych butelek z tworzyw sztucznych do 2025 roku i 90% do 2029 roku, a także zapewnienia minimalnego 25-procentowego udziału surowców z recyklingu w nowych butelkach PET. Obecnie obejmuje butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz teoretycznie szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra.
Okres przejściowy, trwający od października do grudnia 2025 roku, pełnił funkcję bufora. Pozwolił rynkowi na stopniową wyprzedaż stanów magazynowych opakowań nieobjętych kaucją oraz dostosowanie procesów logistycznych, co ograniczyło ryzyko zakłóceń w dostępności produktów i strat finansowych. Faktyczny kontakt konsumentów z systemem nastąpił dopiero na początku tego roku – dodała Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu Circular Economy, dyrektorka w zespole Sustainability & Climate, Deloitte.
Jak podano, postulaty utrzymania prywatnych systemów zbiórki butelek szklanych wielokrotnego użytku, zgłaszane m.in. przez branżę rozlewniczą i jednego z operatorów, znalazły odzwierciedlenie w nowelizacji podpisanej na przełomie stycznia i lutego 2026 roku przez prezydenta. Doprecyzowane przepisy dopuściły ich dalsze funkcjonowanie poza operatorem ogólnopolskim do końca 2028 roku, pod warunkiem spełnienia ustawowych wymogów.
Nowelizacja wprowadziła również obowiązek zgłoszenia do Ministra Klimatu i Środowiska zamiaru dalszego prowadzenia systemu – do 31 marca 2026 roku dla podmiotów działających wcześniej oraz w ciągu trzech miesięcy od pierwszego wprowadzenia produktu na rynek w przypadku nowych producentów.
Resort klimatu zapowiedział przedstawienie w czerwcu 2026 roku wniosków z rozmów dotyczących rozszerzenia systemu o nowe frakcje opakowań, w tym butelki o pojemności do 100 ml, potocznie zwane małpkami. Ich ewentualne włączenie stanowiłoby kolejny krok w domykaniu obiegu opakowań po napojach, choć wiązałoby się z koniecznością dostosowania infrastruktury punktów przyjęć i logistyki zwrotnej – napisano w komunikacie.
Ostateczna weryfikacja prognoz kosztowych i efektywnościowych będzie możliwa po rozliczeniu roku 2027, gdy system osiągnie pełną dojrzałość operacyjną. Na obecnym etapie największe wyzwanie stanowi edukacja. Nie tylko konsumentów, lecz przede wszystkim bezpośrednich wykonawców zbiórki, czyli personelu sklepów – dodała Leoniewska-Gogola.
Źródło: PAP Biznes