Coraz częstsze powroty Polaków z Wysp do kraju stały się faktem. Nie są one konsekwencją wyłącznie brexitu ani poczucia wyobcowania po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Duże znaczenie ma także to, że poziom i komfort życia w Polsce coraz bardziej zbliżają się do realiów brytyjskich. W kolejnych latach ta różnica będzie się prawdopodobnie dalej zmniejszać.
Na początku grudnia Polski Instytut Ekonomiczny (PIE), powołując się na dane brytyjskiego urzędu statystycznego Office for National Statistics, poinformował, że bilans migracji Polaków do Wielkiej Brytanii okazał się ujemny.
W okresie od czerwca 2024 do czerwca 2025 roku do Wielkiej Brytanii wyemigrowało około 6 tys. Polaków, natomiast aż 25 tys. zdecydowało się ją opuścić. Oznacza to ujemne saldo migracyjne na poziomie 19 tys. osób. Warto jednak podkreślić, że podobne zjawisko nie dotyczy wyłącznie Polski.
“Wielka Brytania odnotowała negatywne saldo migracji dotyczące: obywateli Rumunii (-24 tys.), Bułgarii (-7 tys.), Włoch (-7 tys.) i Hiszpanii (-6 tys.). Dla wszystkich tych krajów, z wyjątkiem Bułgarii, oznaczało to spadek salda migracji w stosunku do analogicznych danych rok wcześniej” – czytamy w tygodniku PIE.
Z danych GUS wynika, że liczba Polaków przebywających czasowo w Zjednoczonym Królestwie — a więc osób mieszkających za granicą nawet przez długi czas, lecz nadal zameldowanych w Polsce — systematycznie spada od 2018 roku.
Jak podaje GUS, w 2017 roku Polonia w Wielkiej Brytanii osiągnęła historyczne maksimum, zbliżając się do 800 tys. osób. Do 2020 roku liczba ta zmniejszyła się do nieco ponad 630 tys., a w 2024 roku było to już tylko trochę powyżej 400 tys. Niewykluczone, że w 2025 roku liczba Polaków na Wyspach zacznie się od „trójki”.
Aby lepiej zobrazować skalę zmian, warto sięgnąć po szacunki Międzynarodowego Funduszu Walutowego dotyczące PKB per capita skorygowanego o siłę nabywczą. W 2004 roku, gdy Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy m.in. dla Polaków, PKB Polski — liczone w dolarach międzynarodowych, czyli umownej walucie stosowanej do porównań — wynosiło około 14,5 tys. dolarów. Dla Zjednoczonego Królestwa było to wówczas ponad 33 tys. dolarów. Oznaczało to, że w tym uproszczonym ujęciu poziom zamożności Brytyjczyków był mniej więcej dwukrotnie wyższy niż Polaków.
W 2015 roku wartości te wzrosły odpowiednio do 27 tys. dolarów w Polsce i 43 tys. w Wielkiej Brytanii. Choć różnica wciąż była wyraźna, zmniejszyła się do około 66 proc. Dziś PKB per capita Polski przekracza 55 tys. dolarów — co oznacza, że pod tym względem wyprzedziliśmy Wielką Brytanię sprzed dekady — natomiast w przypadku Zjednoczonego Królestwa wynosi ono niespełna 64 tys. dolarów.
Choć nie jest to miara idealna, w dużym stopniu oddaje nie tylko potencjał gospodarczy kraju, lecz także poziom jego dobrobytu. Potwierdza to fakt, że w ścisłej czołówce zestawień zagregowanych mierników jakości życia — takich jak Better Life Index czy Human Development Index — niemal zawsze znajdują się państwa o najwyższym produkcie krajowym brutto na świecie.
Na tym jednak zmniejszanie dystansu wobec Wielkiej Brytanii się nie kończy. Polska zbliża się do Wyspiarzy także pod względem wynagrodzeń. Dane w tym zakresie publikuje Eurostat, choć należy zaznaczyć, że mają one pewne ograniczenia, o których mowa dalej. Europejski urząd statystyczny od blisko dwudziestu lat analizuje m.in. medianę płacy godzinowej w poszczególnych krajach Europy. Mediana, czyli wartość środkowa, dzieli pracujących na dwie równe grupy — jedną zarabiającą powyżej niej i drugą poniżej. Dla potrzeb porównań międzynarodowych dane te prezentowane są w sztucznej walucie Purchasing Power Standard (PPS), pełniącej rolę zbliżoną do dolara międzynarodowego.
Niestety, najnowsze dostępne dane pochodzą z 2022 roku. Co więcej, był to już okres po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, dlatego statystyki dla tego kraju nie są w tym zestawieniu uwzględnione. Do dyspozycji pozostają jednak informacje o medianie płac godzinowych z wcześniejszych lat, które umożliwiają dokonanie porównań. Ostatnim rokiem, w którym możliwe było bezpośrednie zestawienie sytuacji w Polsce i Wielkiej Brytanii, był 2018. Wówczas mediana stawki godzinowej w Polsce wynosiła 8,36 PPS, podczas gdy w Zjednoczonym Królestwie sięgała 12,66 PPS, co oznaczało wyraźną różnicę. Kluczowy jest jednak sam kierunek zmian. W 2006 roku mediana godzinowych zarobków w Polsce wynosiła 5,42 PPS, natomiast w Wielkiej Brytanii 13,24 PPS. W ciągu dwunastu lat płace w Polsce wzrosły więc o ponad połowę, podczas gdy na Wyspach uległy obniżeniu.
Jak wcześniej wskazano, najświeższe dane Eurostatu dla Polski w tym zakresie pochodzą z 2022 roku i pokazują medianę płacy godzinowej na poziomie 11,23 PPS. Biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnich dwóch latach Polska znajdowała się w ścisłej czołówce krajów OECD pod względem dynamiki wzrostu wynagrodzeń, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że obecnie poziom płac w Polsce bardzo zbliżył się do brytyjskiego.
źródło: money.pl
oprac.: K. Walkowiak
fot.: Bigstock