karp

W tym miesiącu do sejmu ma trafić poselski projekt ustawy o ochronie zwierząt. Jeden z zapisów ma zmieniać obowiązujące zasady transportu i przetrzymywania żywych ryb. Zaniepokojeni hodowcy przyznają, że zapis w proponowanym brzmieniu oznacza w praktyce zakaz hodowli.

To hasło sieci Piotr i Paweł, która startuje z kampanią rezygnacji ze sprzedaży żywego karpia we własnych sklepach. Jest to również nawiązanie do akcji „Jeszcze żywy Karp” prowadzonej przez organizację ekologiczną „Klub Gaja”. Poznańska sieć sklepów podjęła współpracę z klubem w celu uświadamiania swoich klientów co do tego, że poprzez swoje decyzje zakupowe mają realny wpływ na ograniczenie cierpienia zwierząt i ich bardziej humanitarne traktowanie.

Sieci handlowe coraz częściej decydują się na oferowanie filetowanych ryb, rezygnując całkowicie lub częściowo ze sprzedaży żywych karpi. Zmiany w detalu nie będą jednak skutkowały wzrostem cen, ze względu na wysoką podaż ryb na rynku.

W obecnej opinii Głównego Inspektoratu Weterynarii, wydanej 8 lat temu dozwolone jest transportowanie żywych ryb bez wody. Trwają jednak prace nad zmianą opinii – rozpoczęto już konsultację z producentami w tej sprawie.

Coraz większa liczba placówek handlowych rezygnuje ze sprzedaży żywych karpi przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia. Przed hodowcami oraz przetwórcami stoi duże wyzwanie, by zapewnić odpowiednią podaż tej ryby w innej formie, np. dzwonków na tackach.

Wycofanie żywego karpia z co trzeciej hali i znaczące zwiększenie sprzedaży świeżych elementów zamiast żywego karpia – to plany Selgros Cash&Carry na grudzień 2018. Decyzja ta podyktowana jest polityką zrównoważonego rozwoju firmy wspieraną przez współpracę z Fundacją Alberta Schweitzera działającą na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt.

W tym roku pogoda nie była łaskawa dla hodowców karpi. Podaż zmniejszyła się, a ryby są mniejsze niż przed rokiem. Spowodowało to wzrost cen i spadek opłacalności hodowli.

W ofercie hipermarketów i sklepów detalicznych karp pojawia się już na początku grudnia. Pomimo dużego popytu na ten produkt ceny karpia są wciąż atrakcyjne. 

Zaczynają się kontrole sklepów i supermarketów, w których sprzedawane są żywe ryby. Oceniany będzie sposób ich dostarczania, przetrzymywania oraz ogłuszania. - Będziemy zwracać uwagę na temperaturę wody, na częstotliwość jej wymiany, jej ilość oraz czy jest tam odpowiedni poziom tlenu - informuje Mariusz Stein z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Nowym Sączu. Inspektorzy sprawdzą też, czy karpie mają wymagane atesty i pochodzą ze sprawdzonego źródła. Ocenią również, czy odpowiednio przygotowane pomieszczenia na zapleczu do uśmiercania ryb. Chodzi o to, aby wszystko odbywało się w humanitarnych warunkach. Kontrole potrwają do Wigilii.

X