Jesteś tutaj

Pierwsza niedziela z zakazem handlu

Minęła pierwsza niedziela, podczas której funkcjonowało nowe prawo ograniczające handel w niedziele. Redakcja „Poradnika Handlowca” udała do podrzeszowskich wsi żeby zobaczyć, jak funkcjonuje lokalny handel w pierwszą wolną niedzielę. Mniejsi detaliści mieli różne odczucia związane z wprowadzeniem nowych przepisów. Część z nich odczuła większy ruch w swoich sklepach, inni nie zauważyli zmian. Ustawa ograniczająca handel w niedziele nadal budzi wiele kontrowersji i niejasności. Część właścicieli mniejszych sklepów nie wiedziała czy może otworzyć swoje placówki handlowe.

Jednym z nich był Pan Józef Przybyłowski prowadzący sklep „ABC” w miejscowości Jasionka koło Rzeszowa. Otworzył on swój sklep o godzinie 9:30. Jeszcze przed otwarciem placówki, dwie osoby czekały na możliwość zrobienia zakupów, wracając z niedzielnej mszy. W rozmowie przyznał, że nie był pewien czy może otworzyć swój sklep. Rozwialiśmy wszelkie jego wątpliwości. Właściciel przyznał, że nowa ustawa pozwoli mu uzyskać dodatkowy zarobek. Sklep sieci „Delikatesy Centrum” położony w tej samej miejscowości przed godziną 10 rano, okazał się zamknięty. Z kolei na drzwiach sklepu spożywczego GS Samopomoc Chłopska „Sam Merkury” widniała informacja, że sklep byl nieczynny, a w poniedziałek prowadzona jest inwentaryzacja.

Właścicielka sklepu w Stęszewie w województwie Wielkopolskim, Pani Wareńczak przyznała natomiast, że nie zauważyła zwiększonego ruchu w swoim sklepie. Obiekt otwarty jest w każdą niedzielę, więc wszelkie zmiany w liczbie transakcji nie umknęłaby właścicielce. W otwartych sklepach położonych na poznańskiej Wildzie również nie odnotowano zwiększonego ruchu. Podobne odczucia mieli detaliści z miejscowości Lubasz. Właścicielka sklepu „Zielonowo” przyznała, że liczba klientów zwiększyła się, ale przypuszczalnie spowodowane było to dobrą pogodą za oknem.

Galeria: 
Kategoria: 

Podobne artykuły

Kilka dni temu senatorowie starali się uszczelnić ustawę dotyczącą zakazu handlu w niedziele i święta. Ich proponowane poprawki dotyczyły m.in. placówek gastronomicznych oraz powierzchni stacji benzynowych, które mogą być otwarte. Część z nich została jednak zawetowana.

Państwowa Inspekcja Pracy będzie miała więcej obowiązków po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele. Zapowiadano wzmożone kontrole związane z przestrzeganiem nowego prawa. Może jednak zabraknąć na nie pieniędzy.

X